czwartek, 13 listopada 2014

Kulinarna podróż palcem po mapie - The Globetrotter

Do Globetrottera wybierałem się długo. A skoro mój ulubiony Alladin's to knajpa bliźniacza, liczyłem na równie uroczą ucztę dla podniebienia. Zawiodłem się jednak.

We wnętrzu liczyłem na więcej gadżetów podróżniczych. A to jakiś globus, może strzelba albo coś co udaje futro lamparda. Nic z tych rzeczy. Miło jednak jest. Dużo miejsca w trzech salach, wielkie stoły i sympatyczne masywne, drewniane krzesła. Jest przytulnie, elegancko a zarazem pojemnie. Klimat mimo wszystko przyjemny, a to za sprawą i mebli i rzędów książek poustawianych na regałach wzdłuż ścian. Naprawdę rubasznie i zacnie.

Znajomi już czekają więc siadam przy... niewytartym chyba stole. Niby szczegół, bo lepił się tylko trochę, ale jednak mniej apetycznie się zrobiło. No trudno. Zaglądam do menu. Gdzieś to już widziałem... No tak! W Alladynie! Część dań się powtarza, ale na szczęście jest coś takiego jak „Nasze specjały”, a tam dania z różnych stron świata, albo przynajmniej udające takie. Są zatem placki po węgiersku (13,90 zł), gołąbki meksykańskie (14,90 zł), spaghetti (16,90 zł), zrazy litewskie (17,90 zł), steki z kangura (49,90 zł), strusia (49,90 zł) czy... krokodyla (59,90 zł). Jest ciekawie.

Zamawiamy indyjskiego kurczaka curry (19,90 zł). Ja do tego znany z Alladin'sa napój ruman z owoców granatu (6,50 zł). Jakież jest nasze zdziwienie, gdy dostajemy niby to samo danie, ale jednak wyglądające zupełnie inaczej. W pierwszej chwili zwątpiłem i miałem pytać o co chodzi? Moje curry było gęstsze i ciemniejsze. Znajomego bardziej płynne i o jaśniejszym kolorze, przypominało.... no nieważne. W smaku takie sobie. Niedoprawione, za mało curry w curry, bez soli i przypraw, ryż jakiś taki niedzisiejszy. Do tego sałatki znane z Alladin'sa – kapusta na słodko i tarta marchew z gęstym, słodkim jogurtem. Z tego wszystkiego element najlepszy.

Male rozczarownie, przyznaje. Nie była to kulinarna podróż życia, a raczej taka palcem po mapie. A podobno camembert z żurawiną nie był tego dnia też najlepszy (choć pochwalona została ryba). Dam jednak Globetrotterowi jeszcze jedną szansę. Za wystrój. No i krokodyla nigdy nie jadłem, ale to dopiero jak etat dostane.

Restauracja THE GLOBETROTTER
ul. ODRZAŃSKA 22 (WEJŚCIE OD UL.GARBARY 5), 50-014 WROCŁAW
tel. 071 796 73 27 | e-mail: kontakt (at) globe-trotter.com.pl

KUCHNIA czynna:
poniedziałek - czwartek 11-23
piątek i sobota 10-24
niedziela 11-23
BAR CZYNNY DO OSTATNIEGO KLIENTA CODZIENNIE
http://www.globe-trotter.com.pl/

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz